Trwają konsultacje projektu uchwały krajobrazowej dla Warszawy – jak zmienią się nośniki reklamowe, szyldy, mała architektura, czy ogrodzenia? M.in. o tym dyskutujemy podczas warsztatów organizowanych przez m. st. Warszawę.

O wyzwaniach dla branży reklamy outdoorowej, nie tylko w kontekście powstających, nowych przepisów, rozmawiamy już od dłuższego czasu. W jaki sposób reklama zewnętrzna ma podążać za rozwojem miast i technologii? Jak pogodzić potrzeby przedsiębiorców, plany firm reklamowych z oczekiwaniami mieszkańców co do estetyki wspólnej przestrzeni? Jak łączyć kanały komunikacji i jak tworzyć skuteczne reklamy z szacunkiem dla miasta i jego architektury? To tylko kilka z pytań, na które odpowiedzieć ma uchwała krajobrazowa przygotowana przez stołeczny ratusz. Jej założenia można przeczytać na stronie miasta, a swoje uwagi do 14 lipca przekazać  mailowo na adres: konsultacje@um.warszawa.pl oraz oczywiście podczas warsztatów.

O tych wyzwaniach i problemach rozmawialiśmy także podczas zeszłorocznej i nadal aktualnej w świetle toczących się konsultacji, debaty zorganizowanej przez Magazyn Brief.pl, w której oprócz Marcina Ochmańskiego – (Warexpo), Marcina Grabowskiego (AMS), Michała Ciundziewickiego (Jet Line) i Lecha Kaczonia (Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej) uczestniczył także Wojciech Wagner z Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej m. st. Warszawy.

Oprócz wyzwań technologicznych, trendów w branży reklamowej i coraz większych budżetów przeznaczanych na działania marketingowe w mediach internetowych branża OOH musi zmierzyć się z jeszcze jednym wyzwaniem – oczekiwaniami mieszkańców i tym, w jaki sposób chcą oni widzieć wspólną przestrzeń – przyjazną, skrojoną na miarę ludzką, nieprzytłaczającą i estetyczną – Marcin Ochmański, prezes Warexpo.

Wielokrotnie mogliśmy się przekonać że, reklama outdoorowa, w szczególności wielkoformatowa często kłóci się z wyobrażeniem mieszkańców na temat wyglądu ich miast. Dlatego zadaniem szykowanych przez samorządy przepisów krajobrazowych jest wyznaczenie standardów nośników reklamowych, czy mebli miejskich tak, aby naturalnie wpisywały się w miejską tkankę będąc jej uzupełnieniem, a nie szpecącym elementem.

Mamy nadzieję, że nowe przepisy będą dużym krokiem od „NIEŁAD” w kierunku „ŁAD”.